Krótki przegląd polaryzacyjny
Nie pamiętam kiedy pierwszy raz napisałem do kogoś na facebooku. Nie pamiętam swojego pierwszego twitta, ani wiadomości na messengerze. Żadna z tych rzeczy nie była pewnie zbyt mądra. Poznałem internet w dosyć młodym wieku. Dosyć długo kojarzył mi się z przyjaciółmi do których mogłem napisać i wiedzą którą mogłem pozyskać. Z czasem zaczynałem uczyć się coraz więcaj jak funkcjonuje, jak się go tworzy. I byłem coraz bardziej pełen strachu niż nadziei. Po 30 latach (?) od powstania sieci WWW, internet jest głównym sposobem komunikacji 4.5 miliarda osób 1. Trudno by nie był dla nas - ludzkości - przestrzenią walki politycznej. Spierają się więc w nim różne podmioty - zarówno sami zainteresowani politycy, ich wyborcy, jak i całe ich grupy. Do tych sporów służą głównie fora i serwisy społecznościowe. Najpopularniejsze z nich to facebook (2.7mld użytkowników2) i Twitter (330mln użytkowników3). To one są furtką ludzi do opinii o świecie, ale też o innych ludziach. Do potęgi informacji. Są też bezpośrednim połączeniem z światem salonów - pozwalają poczuć, że jest się chociaż obok zamkniętych drzwi polityki, kultury czy sportu. Wystarczy kliknąć “follow” by dołączyć do dyskusji na szable o to, która partia zrobiła więcej złego dla Polski, dlaczego aborcja jest zła oraz że jedzenie mięsa do zbrodnia. Okazuje się jednak, że część tych sporów może być wykreowana sztucznie.
Bańki filtrujące
Obserwując swoich znajomych oraz osoby które ich inspirują tworzą oni tak zwane bańki filtrujące - komfortową przestrzeń informacyjną dopasowaną do swoich poglądów. Algorytmy uczą się preferencji użytkowników i dopasowują do nich treści które serwis powinien wyświetlać - w ten sposób wspomnianym wcześniej obywatelom serwowane są treści w znacznej mierze spójne z ich światopoglądem, utrwalając ich przekonania. Między tak wyizolowanymi mikroświatami kontakt jest ograniczony. Jeśli istnieje, to odbywa się najczęściej na zasadzie skonfliktowanej dyskusji prowadzącej do polaryzowania społeczeństwa. Utrwalanie użytkowników w ich racjach to zadanie zewnętrznych podmiotów - wspomnianych przez mnie cyber-jednostek, czasem również firm wynajmowanych przez partie polityczne. Można to robić na kilka sposobów. Jednym z nich jest wykorzystywanie tak zwanego trollingu. Trolling ma swoją genezę jeszcze przedfacebookowych czasach forów internetowych. Polega na natarczywym obrażaniu, zamieszczaniu nieprawdziwych treści (dziś nazwiemy je fake newsami) czy kontrowersyjnych opinii. Powszechnie uważane za patologiczne zachowanie jest dziś używane przez przemysł propagandowy do zarządzania emocjami wewnątrz baniek informacyjnych. Mechanizm jest dosyć prosty: organizacja zajmująca się taką operacją tworzy fałszywe konta na serwisie społecznościowym, opisuje je jako prawicowe, bądź lewicowe a następnie masowo zamieszcza za ich pomocą treści zależące do celu jakie ma uzyskać akcja. Może chodzić o podbicie popularności partii (rządzącej bądź opozycyjnej), może chodzić o jej obrzydzenie. Jednym z sposobów działania jest tłumienie partycypacji przez masowe akcje hejterskie nacelowane przeciw przeciwnikom politycznym zamawiającego taką akcję. Efektem ubocznym jest zazwyczaj polaryzacja społeczeństwa. Ona sama też może być po prostu celem takich działań. 4 Estymuje się, że nawet do 15% treści zamieszczanych na twitterze może pochodzić z fałszywych kont. Kto je zamawiał? To trudne do określenia. Wiemy komu sprzyjają. Analiza z 2017 roku pokazuje, że obie strony konfliktu politycznego w Polsce są beneficjentami batalii w sieci.5 Chociaż spora część wspominanych fałszywych kont to boty - udające ludzi programy, to dużą część z nich prowadzą pełnokrwiści ludzie. 4
Jak ukraść Księżyc
Trolling to nie jedyna forma manipulacji emocjami w sieci na pełną skalę. W 2018 dzięki brytyjskiej telewizji świat dowiedział się o Cambridge Analitica. Ta brytyjska firma ufundowana przez otoczenie Donalda Trumpa zajmowała się przez kilka lat gromadzeniem danych na temat użytkowników Facebooka i wykorzystywaniem ich do kampanii wyborczych w różnych krajach. Główną techniką stosowaną przez Cambridge Analitica był tak zwany microtargeting. Technika ta polega na docieraniu do odbiorców za pomocą spersonalizowanych komunikatów - reklam, maili czy wspomnianego wcześniej trollingu. Clue microtargettingu jest dostosowanie komunikatu do odbiorcy. Jak robiła to Cambridge Analitica? Wykorzystując współczesną psychologię. Dzięki wiedzy, że znając już około 70 facebookowych “polubień” można stworzyć pewne predykcje co do zachowań pojedynczych użytkowników6, firma stworzyła 32 typy osobowości pozwalające na dokładne targetowanie przekazu 7. Oczywiście dane wyciągnięte z serwisu bez zgody użytkowników nie dotyczyły jedynie polubień - to również wiek, płeć, listy znajomych, statusy związku, miejsce zamieszkania. W ten sposób firma mogła prowadzić bardzo wyspecjalizowane kampanie, spersonalizowaną pod konkretnych odbiorców. I prowadziła je w Kenii8, Australia9, Indiach 10. Kiedy piszę ten tekst nadal toczy się śledztwo w sprawie zaangażowania Rosji w kampanię pro-brexitową11. Możliwe, że i w niej Cambridge Amalitica brała miała swój udział.12 Najszerzej udokumentowany jest udział tej brytyjskiej firmy w wyborze Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonycyh. Na ten temat powstały już całe filmy i książki. Choć są sceptyczni efektywności tej kampanii,13 to właśnie wiedząc, że to za nią stoi profilowanie psychologiczne na wielką skalę, świat zaczął zastanawiać się co czyta.
Sputnik
Mimo, że fake-newsy mają mniejszy zasięg niż często się zakłada,14 to są dużym problemem i narzędziem manipulacji politycznych. Każda tego typu dezinformacja ma swoje źródło które pozwala łatwo zinterpretować intencje twórcy. Często ścieżka prowadzi do całych ekosystemów informacyjnych15 - stron z teoriami spiskowymi, stron alternatywnych - takich które raportują co się dzieje na świecie z zakrzywioną (nieraz kłamliwą) narracją czy podpiętymi pod nie kanałami na YouTube. Za zarządzanie takimi ekosystemami odpowiedzialne są często jednostki podobne do rosyjskiej Agencja Badań Internetowych - podzielona na sekcje zagraniczne komórka zajmująca się efektywną dezinfromacją społeczeństw 16. Temat walki z fake-newsami jest obecny w obiegu już od dłuższego czasu. Unia Europejska ma już nawet swoją agencję zajmującą się tym tematem.17 Problemem zajmują się również korporacje IT, czego świat mógł doświadczyć w trakcie pandemii koronawirusa. Na wielu podstronach facebooka pojawiły się ostrzeżenia przed nieprawdziwymi informacjami o pandemii, a twitter (w ślad za swoim większym konkurentem) zaczął oznaczać linki prowadzące do fake-newsów ostrzeżeniem. Choć jest to doskonałe narzędzie zarówno do walki z pojedynczymi przypadkami dezinformacji w z całym zjawiskiem ogóle, to nie wszystkim to narzędzie się podoba. Niektórzy widzą w nim cenzurę. Kulminacją tego myślenia stało się zablokowanie konta amerykańskiego Donalda Trumpa w styczniu 2020. Po tym wydarzeniu nie tylko pojawiła się fala krytycznych komentarzy do działań i władzy korporacji technologicznych.18 W ten sposób chwilowo wzrosło zainteresowanie alternatywami dla Twittera. Pojawiła się na horyzoncie platforma Parler, dająca większą swobodę wypowiedzi. Ona z kolei została zamknięta przez jej dostawcę usług. Ta sytuacja wywołała już bardziej gorętszą dyskusję - nad władzą wielkich korporacji nad internetem.1920 Parlerowi nic się nie stało - znalazł niezależnego dostawcę, jednak jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się zlokalizowane alternatywy dla twittera ukierunkowane na prawicowego odbiorcę. Przynajmniej w Polsce powstały dwie. Jak w innych państwach? Trudno powiedzieć. Już poza Parlerem istnieje Gab o którym zrobiło się głośno. Popularność Telegrama i Signala (skupionych na prywatności komunikatorów) też zaczęła rosnąć21 - choć powinno się to łączyć z innymi wydarzeniami w świecie IT. Sytuacja ta jednak prowadzi do kompletnego, systemowego odizolowania się baniek informacyjnych od siebie. Kierunek który został niechlujnie rozpoczęty przez wątłej jakości serwisy może prowadzić do tego, że będziemy wybierać platformę społecznościową pod kontem naszego światopoglądu. Marzenie o globalnej społeczności, które Mark Zuckerberg, prezes Facebooka wyraził 2017 roku, może się nigdy nie zrealizować przy takim obrocie spraw Czy z dezinformacją w tak wyizolowanych grupach będzie nam równie łatwo walczyć? Czy może będzie je nam równie łatwo manipulować? Nowe aplikacje oznaczają nowe problemy. Dziesiątki nowych aplikacji oznacza dziesiątki nowych problemów i sposobów na wyciągnięcie danych.
Zazwyczaj przypominam sobie o tym wszystkim gdy wśród oparów papierosowego dymu pada nazwisko Władimira Putina. Nie się wówczas powstrzymać, by nie sprowadzić rozmowy n bliski mi temat cyfrowej wojny informacyjnej. Po kilku minutach zazwyczaj czuję się jak oszołom opowiadający o kolejnej teorii spiskowej. Bo choć istnienie cyber-jednostek w GRU 22 (rosyjskie jednostki specjalne) jest już dawno potwierdzone, to brzmi to jak wyobraźnia uzależnionego od 4chana (forum internetowe słynące z kontrowersyjnych treści) nastolatka.
https://crestresearch.ac.uk/resources/how-telegram-disruption-impacts-jihadist-platform-migration/
https://wearesocial.com/blog/2020/01/digital-2020-3-8-billion-people-use-social-media#:~:text=Our%20new%20Digital%202020%20reports,passed%20the%203.8%20billion%20mark ↩
“Number of monthly active Facebook users worldwide as of 4th quarter 2023”, Statista, 2023 ↩
https://comprop.oii.ox.ac.uk/wp-content/uploads/sites/127/2021/01/CyberTroop-Report20-FINALv.3.pdf ↩ ↩2
http://comprop.oii.ox.ac.uk/wp-content/uploads/sites/89/2017/06/Comprop-Poland.pdf ↩
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3625324/ ↩
https://www.alternet.org/2020/01/cambridge-analytica-and-big-techs-history-of-manipulating-elections/ ↩
https://qz.com/africa/1233084/channel-4-news-films-cambridge-analytica-execs-saying-they-staged-kenya-uhuru-kenyatta-elections/ ↩
https://www.smh.com.au/business/consumer-affairs/friend-of-a-friend-australian-link-to-cambridge-analytica-20180321-p4z5jb.html ↩
https://qz.com/1239561/cambridge-analyticas-parent-firm-proposed-a-massive-political-machine-for-indias-2014-elections/ ↩
https://www.reuters.com/article/us-britain-eu-investigation/uk-investigates-brexit-campaign-funding-amid-speculation-of-russian-meddling-idUSKBN1D157I ↩
https://www.theguardian.com/politics/2017/feb/26/robert-mercer-breitbart-war-on-media-steve-bannon-donald-trump-nigel-farage ↩
https://www.newyorker.com/magazine/2017/03/27/the-reclusive-hedge-fund-tycoon-behind-the-trump-presidency ↩
https://www.intelligence.senate.gov/sites/default/files/hearings/CHRG-115shrg30959.pdf ↩
http://ceid.hu/wp-content/uploads/2017/07/Information-warfare-in-the-Internet.pdf ↩
https://cdn2.hubspot.net/hubfs/4326998/ira-report-rebrand_FinalJ14.pdf ↩
https://www.theguardian.com/world/2015/jun/25/eu-russia-propaganda-ukraine ↩
https://www.technologyreview.com/2021/01/09/1015977/who-decides-free-speech-online/ ↩
https://www.technologyreview.com/2021/01/11/1015995/amazon-has-pulled-parler-offline/ ↩
https://www.theamericanconservative.com/dreher/anarcho-tyranny-infrastructure-live-not-by-lies-soft-totalitarianism/ ↩
https://www.nytimes.com/2021/01/13/technology/telegram-signal-apps-big-tech.html ↩
https://www.valisluureamet.ee/pdf/raport-2018-ENG-web.pdf ↩